Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Naciągacze - Eric Garcia


Czytadełko. Całkiem sympatyczne.

Kupione impulsowo w księgarni z podręcznikami w Wyszkowie (tak, choćby wyjazd trwał 6 dni, to ja i tak muszę w jego trakcie zrobić najazd na okoliczną księgarnię), bo było jedyną dostępną tam książką dla dorosłych poza Domem nad Rozlewiskiem.

Nie widziałam ekranizacji "Naciągaczy" ale książka wygląda na takie typowe amerykańskie czytadło napisane od razu z myślą o filmie. Historia dwóch drobnych oszustów, z których jeden - Roy - cierpi na nerwicę natręctw. Roy powoli powraca do formy pod wpływem poleconego przez wspólnika psychiatry. Kiedy jeszcze okaże się, że z nieudanego małżeństwa ma nigdy dotąd nie widzianą 14-letnią córkę, będzie się wydawało, że jest na najlepszej drodze do porzucenia przestępczego fachu.

Jednak nie wszystko jest takie proste. Sporo zwrotów akcji, kilka zgrabnych niespodzianek i nagle okazuje się że nie wiadomo, kto tu jest oszustem, a kto ofiarą. Zakończenie rzeczywiście zaskakuje.

Plusem są też szczegółowe opisy sztuczek, służących do wyciągania pieniędzy z niczego nie podejrzewających ofiar.

Powieść czyta się łatwo i szybko, i równie szybko potem zapomina. Doskonale spełniła swoje zadanie - wypełniła mi ostatni, deszczowy dzień urlopu sympatyczną, bezpretensjonalną rozrywką. Na wolną chwilę w sam raz.

Ocena 5/10

wtorek, 01 września 2009, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
kultur-alnie
2009/09/03 10:10:08
Oglądałam film, książki nie czytałam, ale jak piszesz, że książka to czytadełko, to mogę ci napomknąć, że film do obejrzenia i zapomnienia.
-
2009/09/03 13:56:03
Tak też myślałam, że trudno byłoby zrobić z tego arcydzieło sztuki filmowej :) ale Nicolas Cage w roli głównej trochę kusi :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli