Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Córeczka - Alice Sebold


Relacja z piekła.

Zaczyna się od trzęsienia ziemi, już od pierwszego zdania: "Kiedy wszystko zostało powiedziane i zrobione, zabicie matki wydaje się proste."

Helen Knightly zabija swoją matkę - osiemdziesięcioośmioletnią staruszkę cierpiącą na demencję. A później mamy opowieść o kolejnych kilku dniach po tym zabójstwie, przeplataną wspomnieniami z piekła, jakim było dorastanie Helen. Piekło zgotowała jej matka - toksyczna do granic możliwości, chora psychicznie, terroryzująca i maltretująca psychicznie swoje dziecko i męża.

Potworna książka - jedna z tych, których czytanie prawie fizycznie boli, ale jednocześnie nie pozwalają się oderwać. Trochę jak paskudny wypadek samochodowy, kiedy nie można przestać patrzeć na trupa.

A przecież nie spodziewałam się wiele - poprzednia powieść Alice Sebold, "Nostalgia anioła", wydała mi się nieco ckliwa w tym charakterystycznym amerykańskim stylu "Okruchów życia". Na pewno nie spodziewałam się czegoś takiego - analizy trudnej i toksycznej relacji między matką a córką, i skutków jakie ona niesie dla dalszego życia kolejnych pokoleń, wnikliwej rekonstrukcji domowego piekła, celnych obserwacji społeczności osiedla na przedmieściach.
To też książka o "łańcuchu wydarzeń" - jak określa to sama bohaterka/narratorka. O tym, jak jedne drobiazgi prowadzą do kolejnych, zmieniając się w kulę śnieżną, której nie sposób zatrzymać. O tym, jak łatwe i banalnie proste jest zabicie kogoś, kogo się kocha i nienawidzi zarazem, jak może się zdarzyć przez przypadkowy impuls, zwalniający tamę nienawiści. O samotności starzejącej się kobiety, wykonującej upokarzającą pracę modelki pozującej do aktów na wydziale sztuki, kobiety, którą najsilniejsza więź łączy z osobą, której najbardziej na świecie nienawidzi. Relacja narratorki jest trochę beznamiętna, a na pewno nie ma w niej ani śladu ckliwości. Są wiarygodne i poruszające emocje, nie ma taniego roztkliwiania się, nawet kiedy Helen opisuje najgorsze wydarzenia dzieciństwa.

Po pierwszym szoku złapałam się na tym, że kibicuję Helen i życzę jej, żeby udało się jej uniknąć kary. Zakończenie, jeśli o to chodzi, jest otwarte, ważne jest to, co dokonuje się w psychice Helen.

Dawno nie czytałam książki, która by mnie tak przykuła i wstrząsnęła mną - tym razem blurb z okładki nie przesadza.

Dla wydawcy i tłumacza minus - wyłapałam dwie paskudne niedoróbki tłumacza, nawet nie błędy, ale lenistwo i robotę "po łebkach".

Więc 9/10





piątek, 30 października 2009, mdl2

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/10/30 22:39:36
Ciesze się, że wrażenia masz pozytywne. Właśnie kupiłam tę książkę i narobiłaś mi nadziei, że wybór był słuszny.:)
-
2009/10/31 00:44:00
Trochę trudno mówić o pozytywnych wrażeniach przy takiej tematyce :) ale moim zdaniem na pewno warto przeczytać.
-
2009/11/01 12:09:16
Brzmi interesująco, ale też mocno dołująco... Nie wiem, czy o tej porze roku dałabym radę tej książce. Może latem...kto wie?
-
2010/04/11 12:42:24
Ja ją teraz czytam.Też mnie zaciekawiła .
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli