Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
zapchajdziura
albo usprawiedliwienie, jak kto woli.

Styczeń zaczął się w takim tempie, że jak to mawia moja Mama "nie mam czasu żeby się w tyłek podrapać". Tłumaczę jednocześnie uroczą książkę o niczym i pracę naukową o geologii, co jest rozwijające ale nie zostawia wiele czasu na czytanie.

Poza tym jak zauważyła Kot_kreskowy, im więcej książek się czyta naraz, tym wolniej to idzie.

Sytuacja przedstawia się tak:

Kończę Peanatemę, a pean na jej cześć pojawi się, jak tylko znajdę dwie godziny spokoju, żeby przeczytać te ostatnie kilkadziesiąt stron, bo tego się nie da na szybko i z doskoku.

Zaczęłam wczoraj pierwszego Larssona, i na razie ani nie jestem zachwycona ani nie miałam ochoty zarwać nocy, żeby dowiedzieć się co dalej - może wciąga dopiero w miarę zagłębiania się? Mam nadzieję, że wreszcie mnie wciągnie, bo jak inaczej przeczytam niewciągające trzy grube tomiska? :)

W torebce noszę "Taras z uroczynem" Mia Couto - to z kolei wyprawa do Afryki, w dziwaczny świat obcych mitów i wierzeń.

Przy łóżku leży "Powieść dla kobiet" Michaela Viewegh(a?) ale za wcześnie, żeby cokolwiek napisać.

Więc nowe notki będą ale za jakiś czas, jak uporam się z rumoszem niegliniastym, badaniami odporności na zginanie i przesłonami hydraulicznymi.
środa, 13 stycznia 2010, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/01/13 13:48:35
Wlasnie sie ostatnio zastanawialam, jak tam Larsson? Postanowilam, ze go nie tkne dopoki nie przeczytam recenzji u Ciebie. Mialam ostatnio tyle "wpadek" ksiazkowych,ze nie mam ochoty zaliczyc nastepnej. A i jeszcze pytanie, jak sie sprawdza czytnik? Zastanawiam sie nad kupnem ale nie jestem do konca przekonana, czy naprawde go potrzebuje;). Pozdrawiam serdecznie.
-
2010/01/13 14:25:46
Nie zrażaj się do Larssona - pierwszy tom się dość długo rozkręca, dopiero gdzies tak od 300 strony ;) za to od drugiego nie mogłam się oderwać niemal od początku. Pozdrawiam!
-
2010/01/13 14:52:01
No dobrze, dam Larssonowi szansę, zresztą i tak nie porzuciłabym po 50 stronach :)

Dulcinea - czytnik sprawdza się nieźle, kupiłam sobie na niego "Dom nad rozlewiskiem" - na wersję papierową szkoda mi było pieniędzy - i podczytuję pomiędzy wszystkim innym.
Ale myślę, że tak naprawdę czytnik przejdzie test przy okazji jakiegoś wyjazdu, kiedy zastąpi zabieranie kilku grubych tomów do walizki.
-
2010/01/13 22:15:22
o geologii :)))) och jej.....
-
2010/01/14 08:42:58
Wieczna-Gosiu, wolisz bardziej precyzyjne określenia czy tak sobie wzdychasz do geologii? :)
Konkretnie to o szlamach i iłach i ich rozmaitych fascynujących właściwościach ;-)
-
abiela
2010/01/14 23:10:28
A ja geologię bardzo lubię:) Z jakiego języka tłumaczysz?
Mnie Larsson nie zachwycił i popełniłam dośc umierkowaną recenzję pierwszego tomu, po kolejne nie sięgnęłam.
Couto mam już na nocnym stoliku jako kolejną lekturę gdy tylko zmęczę "Złodziejkę książek".
-
2010/01/15 00:20:52
Abiela, ja też nie mam nic przeciwko geologii ;-) ale to jednorazowa rzecz, zwykle zajmuję się czym innym. To z polskiego na angielski, książka o niczym w drugą stronę.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli