Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Archipelag Khuruna - Jewgienij T. Olejniczak
Dawno nie czytałam nic z polskiej fantastyki. Straciłam orientację w tym gatunku, może dlatego, że przestałam już namiętnie czytać "Fantastykę" i inne czasopisma poświęcone temu gatunkowi.

Sięgnęłam więc po "Archipelag Khuruna" z ciekawością ale i pewną obawą i przeżyłam bardzo miłe zaskoczenie.

Tytułowy Archipelag to miejsce tajemnicze, znajdujące się w innym wymiarze czy innej przestrzeni, przenikającej się z naszą, zamieszkane przez groźne istoty, którym udało się przeniknąć i do naszego świata. Emerytowany policjant i tropiciel oszustw związanych ze zjawiskami nadprzyrodzonymi, Emanuel Henzelmann, wpada na trop zagadki przypadkowo, przy okazji badania pewnej niezwykłej fotografii. Dzieje się to w 1879 roku. W śledztwie pomoże mu "najgorszy kataryniarz w całym dziewiętnastowiecznym Krakowie", mnisi należący do pewnego tajnego bractwa, i pewien profesor jakby żywcem wyjęty z kart powieści Julesa Verne'a.

Jewgienij T. Olejniczak bardzo sugestywnie odtwarza atmosferę XIX-wiecznego Krakowa, zaludnionego przez pełnokrwiste, bardzo różnorodne postaci. Akcja toczy się wartko, a uroku dodają jej Verne'owskie smaczki, nawiązania do ówczesnych teorii i wypraw badawczych, a przede wszystkim wątek bibliofilski, obfitujący w rozmaite apokryfy, tajemnicze księgi i źródła historyczne potwierdzające istnienie Khuruny. Podobały mi się też nawiązania, z przymrużeniem oka, do współczesnej popularnej ikonografii spotkań z Obcymi. Miłośnicy sensacji znajdą tu tajnych agentów, brutalną morderczynię i spisek na życie pewnej autentycznej ważnej osobistości z tamtych lat. Zakończenie jest przewrotne, oparte na niedopowiedzeniach i potrzeba chwili zastanowienia, żeby je zrozumieć. Mam nadzieję, że zrozumiałam :)

Zabrakło mi tylko trochę bardziej obszernego wyjaśnienia zagadki Khuruny, i większej ilości informacji na jej temat. Nie, żeby ich było za mało, po prostu chętnie przeczytałabym jeszcze 100-200 stron na temat tego świata i istot go zamieszkujących, a najchętniej obszerną relację z wyprawy badawczej na Archipelag, w klimacie "opowieści peruwiańskiej" profesora. Cóż, pozostaje mieć nadzieję na kontynuację :)

Podsumowując, dobra powieść fantastyczno-kryminalno-historyczna, która wciąga, interesuje i bawi. Idealna na odświeżenie znajomości z fantastyką polską po paru ładnych latach.
Ocena: 8/10
niedziela, 21 marca 2010, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/03/21 22:08:38
fajnie, że o tej ksiażce dowiedzialam się od ciebie, bo nie będąc w kraju latwo niezauważyć takich nowosci, a brzmi bardzo ciekawie. Czytam fantastykę okazjonalnie, ale lubię od czasu do czasu, będe wiedziała po co sięgnąć
-
jolantachrostowskasufa
2010/03/25 11:58:16
Nie należę do amatorów fantastyki, ale ta książka mnie autentycznie zainteresowała. Zwłaszcza wzmianka o XIX-wiecznym Krakowie wzbudziła moją czujność. :) Podejrzewam, że dla fanów literatury F ta książka to niezła gratka.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli