Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Nadchodzi noc - Carl-Henning Wijkmark


"Nadchodzi noc" to niedługa, ale bardzo gęsta i przejmująca historia umierania.

Hasse, emerytowany aktor, trafia do szpitala z powodu nieuleczalnej choroby. Początkowo leży na sali z trzema innymi mężczyznami - hazardzistą Borje, włóczęgą Harrym, i tajemniczym, milczącym nieznajomym zwanym Monte. Poza chorymi w książce pojawia się jeszcze tylko kilka osób - pielęgniarki Birgit i Angela towarzyszące pacjentom w ostatnich chwilach, stanowiące przedmiot ostatnich miłosnych uniesień i tęsknot, oschły doktor Moller, uosabiający bezduszną, skomputeryzowaną współczesną medycynę, ksiądz i pani pastor, sprzątacz, wreszcie niemal mityczna niemiecka tanatolog, która przez większość czasu istnieje tylko w napomknieniach, a pojawia się na chwilę dopiero pod sam koniec.

Hasse początkowo szuka ukojenia w lekturach na temat śmierci, jednak w miarę postępów choroby coraz bardziej oddala się od życia, w czym niemałą rolę odgrywa morfina. Oddalenie to ma zarówno wymiar fizyczny - przeniesienie do innej sali, stopniowe ograniczenie do łóżka - jak i psychiczny, rozliczenia i rozstania z życiem.
Autor w pewnym momencie przywołuje fińskie pieśni sisu - pieśni "sprzeciwu wobec śmierci i gotowości na nią". Taka jest ta książka, opisuje zmagania pomiędzy sprzeciwem a gotowością, przedstawia kolejne fazy odrzucenia, oddalenia, wreszcie fizycznego rozkładu jeszcze żyjącego ciała. Dużą rolę odgrywają wizje i sny wywołane morfiną.

Czytałam z podziwem, zafascynowana wyobraźnią i mądrością pisarza, który odważył się opisać stan, jakiego przecież nikt żywy nie może poznać do końca, z pierwszej ręki, i opisał go tak dogłębnie i wiarygodnie. Na skrzydełku znalazłam urywek recenzji: "ma się niepokojące wrażenie, jakby książka została napisana zza grobu." Prawda. Czy jednak jest "piękna i pokrzepiająca"? Ja określiłabym ją raczej jako przygnębiającą, bo uświadamia, co nas wszystkich na końcu czeka.
Carl-Henning Wijkmark otrzymał w 2007 r. za powieść "Nadchodzi noc" Nagrodę Augusta, najbardziej prestiżową szwedzką nagrodę literacką.

Ocena 9/10
czwartek, 08 kwietnia 2010, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
jolantachrostowskasufa
2010/04/09 21:14:59
Interesująca propozycja. Na pewno przygnębiająca, ale z recenzji wywnioskowałam, że warto zaryzykować i zagłębić się w lekturę. I do tego literatura skandynawska. Ja właśnie zaczęłam "Niech wieje dobry wiatr" Lindy Olsson. Zapowiada się ciekawie. :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli