Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Proroctwo sióstr - Michelle Zink

Dawno nie czytałam tak nudnej i kiepskiej książki. Ładnie opakowany produkt dla średnio rozgarniętych nastolatek, bez żadnej, nawet czysto rozrywkowej wartości - bo śmiertelnie nudzi.

Przyznam się od razu, nie doczytałam uważnie do końca. Nie mam specjalnych wyrzutów sumienia, bo jeśli niespełna 400-stronicowa książka po 250 wymęczonych stronach nadal nie jest w stanie mnie zaciekawić, to marne szanse na to, że zaciekawi w końcówce. Ostatnie 100 stron przejrzałam pobieżnie, szukając czegokolwiek, co zachęciłoby mnie do dalszego śledzenia fabuły. Bezskutecznie. Po zapoznaniu się z pozytywnymi recenzjami (na przykład tutaj ) przecierałam oczy ze zdumienia: czy to możliwe, żebym czytała tę samą książkę?

Rzecz dzieje się mniej więcej sto lat temu. Bohaterkami są szesnastoletnie bliźniaczki: Amalia (Lia) i Alicja. Po śmierci ojca Amalia wraz ze swym chłopakiem odkrywa w bibliotece książkę, zawierającą tajemnicze proroctwo. Okazuje się, że bliźniaczki są tylko ogniwem w długim łańcuchu par sióstr, które od wieków pełnią odmienne role: jedna jest Bramą, przez którą straszliwe "Zagubione Dusze" pod wodzą Szatana mogą dostać się na Ziemię, druga dla odmiany jest Strażniczką, która pilnuje Bramy, żeby tych Dusz nie wpuściła. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że siostry urodziły się przez cesarkę, w kolejności odwrotnej niż przewidziano w proroctwie.

Proroctwo jest stosownie bełkotliwe, siostry przez dwieście stron pałętają się po domu i zastanawiają się nad swoją rolą, wybrane noszą na rękach znamiona, do których pasują specjalne medaliony, a Zagubione Dusze chcą nam wszystkim urządzić Sądny Dzień Bogów. Podróże w snach, grupka wybranych, wywoływanie duchów, dziwaczne medaliony, prastara Księga, kamienny krąg, urwisko nad rzeką i magiczny rytuał ze świecami, pierwsza miłość i śmierć, i tak dalej, w ten deseń, nic tylko się pociąć zardzewiałą żyletką i pofarbować na czarno z nudów. Autorka zmieszała ze sobą celtyckie mity, biblijne motywy, gotyckie klimaty i ponure nastroje, tworząc w efekcie kompletnie niestrawny bigos bez żadnego wiarygodnego uzasadnienia wydarzeń. Dodatkowo o świecie otaczającym dowiadujemy się prawie tyle, co nic, o psychice bohaterów jeszcze mniej, a przemyślenia bohaterki, odpowiednio do "klimatu" patetyczne, powtarzają się jak zdarta płyta. Narracja pierwszoosobowa w czasie teraźniejszym męczy, zamiast dynamizować. Przez cały czas miałam wrażenie, że niby czytam, przewracam kartki, a wciąż stoję w miejscu. Nie znalazłam tu ani szumnie zapowiadanej "lirycznej prozy" ani "znakomicie poprowadzonej narracji", z rozbawieniem obserwowałam natomiast zabiegi czysto drukarskie mające na celu nabicie objętości - mało tekstu na stronie, krótkie rozdziały, ozdobne winietki zajmujące większość dołu strony.

Niestety jest to podobno pierwsza część trylogii, więc obawiam się, że najgorsze dopiero przed nami, a takie nagromadzenie kiczu, kitu i Barrrrdzo Mrrrrocznych Tajemnic wróży niestety światowy bestseller, albo co gorsza, ekranizację.

Zupełnie rozbroił mnie fragmencik końcowych podziękowań autorki: "Składam podziękowania (...) całemu zespołowi zajmującemu się public relations i marketingiem - nie ma bardziej uzdolnionej i entuzjastycznie nastawionej grupy specjalistów". Święta prawda, potrzeba naprawdę mnóstwa zdolności i entuzjazmu, żeby skłonić czytelnika do wydania 40 złotych na kit w srebrnym papierku* i jeszcze przekonać go, że to czekoladka.

Za ocenę musi wystarczyć stwierdzenie, że na dziś jest to mój prywatny Kit Roku albo nawet Dekady.

---
* to niestety tylko częściowo jest przenośnia - papierek (czyli okładka) naprawdę jest w dużej części srebrny, i to już powinno było zadziałać na mnie jak dzwonek alarmowy. Z niewiadomych przyczyn nie zadziałało.

piątek, 09 kwietnia 2010, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
jolantachrostowskasufa
2010/04/09 22:04:42
:-))) Muszę się najpierw wyśmiać. Rozbawiłaś mnie do szaleństwa. :-) Na pewno nie sięgnę po ten tytuł -- zresztą miałam te książkę w reku, ale jak tylko się zorientowałam [po przejrzeniu, przekartkowaniu], że -- jak to określiłaś komicznie, acz trafnie -- jest to "nagromadzenie kiczu, kitu i Barrrrdzo Mrrrrocznych Tajemnic", po prostu sobie odpuściłam. :) Pozdrawiam.
-
2010/04/10 11:57:53
no to ja sobie też odpuszcze, bo szkoda zycia na gnioty
-
odcien-purpury
2010/04/10 17:56:45
Cieszę się na tę recenzję, bo osobiście zapisałam "Proroctwo sióstr" na liste ksiązkek w których mam się zorientować przed ewentualnym zakupem. Tym samym mogę spokojnie wykreślić ją z listy, chociaż przyznam się, że robie to z niejakim smutkiem, bo miałam nadzieję, żę księżka okażę się lekka i co najważniejsze dobra.
-
2010/04/11 16:27:43
Jolu, no właśnie, ja zupełnie nie rozumiem, czemu sama sobie po przekartkowaniu nie odpuściłam.

Odcień_purpury - nie chcę być wyrocznią, najlepiej samemu wyrobić sobie opinię. Jest w sieci sporo dobrych recenzji, więc nie wykluczam, że książka po prostu nie jest dla mnie :)
-
butters77
2010/04/12 08:48:20
Mdl2, z radością przeczytałam tę recenzję, bo - jak wiesz - przepadam za Twoimi krytycznymi notkami;-) Kiedyś już wspominałam, że zwykle zerkam na ocenę punktową i pierwszy akapit - i jeśli książka wydaje mi się interesująca, postanawiam ją przeczytać i dopiero po lekturze wrócić do Twojej recenzji (wiesz, moja spojlerofobia;-)

A dziś - po pierwszym zdaniu - spokojnie i beztrosko mogłam rzucić się w wir Twoich uwag:-) Skutecznie poprawiłaś mi nastrój po gorzkim weekendzie. Pozdrawiam:-)
-
kolorowywidelec
2010/04/15 19:09:33
Ja tylko przeczytałem fragment na stronie książki i już mam dość. Po przeczytaniu kilku zdań poczułem się zmęczony. Jednak speców od PR i dużego budżetu na promocję można pozazdrościć. Tutaj strona książki: www.proroctwo.net
-
agnes_plus
2010/04/16 10:33:57
Gdzie tam jest srebro na okładce, litery są srebrne? Na fotce mało widać, przeważnie szarości...
-
2010/04/16 12:39:31
Obie siostry są srebrne, w całości. A czerwona róża jest w kolorze czerwony metallic ;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli