Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Tajemnica - Philippe Grimbert


Niepozorna, krótka książeczka, a jednak bardzo poruszająca.

Narratorem jest chłopiec dorastający w pozornie zwyczajnym domu w powojennej Francji. Jego skłonność do chorób zasmuca i rozczarowuje ojca - byłego sportowca. Żeby uporać się ze smutkiem i samotnością, malec wymyśla sobie starszego brata, uosabiającego wszystkie pozytywne cechy, których jemu zabrakło - wysportowanego, sprawnego chłopca. W zabawach towarzyszy mu znaleziony na strychu pluszowy piesek.

Jednak dopiero po latach, jako nastolatek, dowie się prawdy o swojej rodzinie i skrywanej przez nią tajemnicy - a co za tym idzie, także o chłopcu, który przed nim bawił się tym samym pluszowym zwierzakiem. Będzie musiał skonfrontować znaną mu od dzieciństwa, po części oficjalną a po części dopowiedzianą przez niego samego w wyobraźni, wersję rodzinnej historii, ze starannie przemilczaną prawdziwą historią tragicznej miłości i zdrady na tle drugiej wojny światowej i Holokaustu.

Autor od pierwszych stron nie ukrywa specjalnie tytułowej tajemnicy, rzuca okruchy informacji: zmiana nazwiska, spóźniony chrzest chlopca, "zabieg chirurgiczny", dziadek-emigrant, to wszystko pozwala się dość szybko domyślić, jakie wydarzenia rzuciły cień na życie rodziny. Mimo to sama historia rodzinnej tragedii, która paradoksalnie doprowadziła do narodzin narratora, jest autentycznie wstrząsająca. Tym bardziej, że opowiada ją najpierw dziecko, potem nastolatek, który z kolei usłyszał ją od przyjaciółki rodziny.

Przejmujące jest zderzenie atmosfery dzieciństwa - zabaw w sklepie rodziców, zastrzyków i inhalacji w gabinecie pielęgniarki, szkoły, spotkań rodzinnych - z wiedzą, która kryje się przez cały czas gdzieś w tle, z przeczuciem, że smutek ojca może mieć głębsze korzenie niż tylko kiepska kondycja fizyczna syna. Konfrontacja idealnego wizerunku rodziców, jaki każdy z nas nosi w sobie jako dziecko - wspaniałych, silnych dorosłych - i ich doskonałej, wyobrażonej historii z prawdą. Każdy z nas kiedyś musiał to przeżyć, ale nie każdy musiał znieść tak tragiczne prawdy, nie każdy też potrafi przejść przez to tak dojrzale i wybaczyć. Miałam wrażenie, że to książka w równym stopniu o wybaczaniu, co o odkrywaniu prawdy. I trochę o tym, jak wiele dzieci wiedzą, przeczuwają, odczytują, nawet gdy wydaje nam się, że chronimy je przed prawdami, których nie powinny znać.

Mimo trudnego tematu "Tajemnicę" czyta się dobrze, choć wymaga skupienia. Drastyczne sceny z przeszłości są zaledwie zasugerowane w kilku wstrząsających swą prostotą akapitach. Narrator koncentruje się raczej na analizowaniu uczuć i zdarzeń, i na stopniowym odkrywaniu prawdy.

Autor jest psychoanalitykiem (nie wiem dlaczego, ale ilekroć wpada mi w ręce powieść francuska, to na koniec okazuje się, że napisał ją psychoanalityk... narodowa specjalność, piszący psychoanalitycy?), a w powieści opisał koleje losu własnej rodziny, co czyni ją jeszcze bardziej przejmującą.

Bardzo podobała mi się też okładka - niby pogodna a jednak z sugestią czegoś mroczniejszego.

Ocena 9/10
sobota, 24 kwietnia 2010, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/04/28 03:13:25
zachęciłaś mnie. kupiłem właśnie w necie.
-
2010/04/28 15:17:07
Kupiłam ją z okajzi Dnia Książki, jako 3-cią, gratisową. Bałam się, czy to dobry wybór, ale miło mi przeczytać, że tak:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli