Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Cięcie. Opowieść o chirurgii - Gabriel Weston

 

Na chwilę przeskoczę od reminiscencji urlopowych do niepozornej książeczki, którą pochłonęłam przedwczoraj w jedno popołudnie spędzone z Córką na podwórku.

Jak widać z tytułu, to kolejna pozycja na temat medycyny, chirurgii właściwie. Tym razem o tyle odmienna, że napisana przez kobietę - chirurga (wiem, feministyczna poprawność nakazywałaby tu użycie słowa chirurżka, ale nie jestem w stanie się do tego przemóc a poza tym spróbujcie to wymówić i nie opluć się przy tym).

I to widać od pierwszej do ostatniej strony. Wszystkie książki na temat medycyny, chirurgii, historii medycyny, jakie do tej pory czytałam, pisali mężczyźni - Thorwald, Gawande, Draaisma. Pisali pasjonująco, wciągająco, mądrze, ale jakoś inaczej.

Autorka "Cięcia" porusza takie tematy jak emocje, empatia, wrażliwość a nawet seksualność chirurga. Nie stroni od opisywania własnych porażek i błędów, opisując przypadki kliniczne, z jakimi zetknęła się w swojej praktyce, nie omija trudnych, czasami ponad jej siły, uczuć jakie towarzyszyły jej w związku z danym pacjentem czy zabiegiem. Bez upiększeń opisuje bezradność, rozpacz, strach, odczuwane w trudnych chwilach, ale i uczucie zadurzenia w jednym z pacjentów i wynikające z tego opory przed niektórymi zabiegami. Opowiada o technikach, które pomagają jej opanować zmęczenie na sali operacyjnej, o trudnościach z asertywnością i kontaktami z przełożonymi, o zmęczeniu i obawach. A wreszccie o wyborach zawodowych i życiowych, jakich musi dokonywać kobieta pracująca w tak trudnej, tradycyjnie męskiej dziedzinie.

Przez to "Cięcie" zupełnie różni się na przykład od "Komplikacji" Atula Gawande, a właściwie obie te książki doskonale się uzupełniają.

Jednym zdaniem - "Cięcie" to opowieść o innej, mniej technicznej, a bardziej emocjonalnej stronie chirurgii. Właściwie nawet, choć nie lubię takich określeń, mogę powiedzieć, że jest to książka o chirurgii widzianej z perspektywy kobiety. Warto.

czwartek, 29 lipca 2010, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/07/29 11:33:57
Ucieszyła mnie twoja pozytywna opinia. Zamówiłam ją w ciemno, jeszcze nie dotarła, a ja już zaczęłam się obawiać, że to może być jakiś gniot. Ufff... :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli