Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Chmurdalia - Joanna Bator

 

Właściwie powinnam tu powtórzyć wszystkie zachwyty, jakie znalazły się w recenzji "Piaskowej Góry".

"Chmurdalia" jest równie dobra i tak samo nie pozwala się oderwać. Choć nieco inna od części pierwszej.

To opowieść o drodze, wędrówce, tułaczce po świecie, zresztą z bardzo czytelnymi nawiązaniami do "Odysei", która przewija się przez całą książkę. Jak w "Piaskowej Górze" wszystkie nitki zbiegały się na tytułowym wałbrzyskim blokowisku, tak tu bohaterowie rozpraszają się po świecie, od Ameryki przez Niemcy po pewną grecką wyspę. Wędruje Dominika, od chwili, gdy w niemieckim szpitalu doszła do siebie po wypadku. Tułaczka Dominiki jest swego rodzaju odwróceniem życia jej matki Jadzi, która przez całe życie mozolnie budowała sobie stabilizację na Piaskowej Górze. Ale oprócz nich pojawia się tu wiele nowych, albo tylko zasygnalizowanych w części pierwszej postaci kobiecych - czarnoskóra Sara, praprawnuczka tak zwanej "Hotentockiej Wenus", lesbijka Małgosia, stara Greczynka z Londynu i oczywiście Grażynka. Każda ze swoją opowieścią.

To bogactwo wątków i postaci spaja motyw nocnika Napoleona. Nocnik zmienia właścicieli, przechodzi z rąk do rąk w różnych, najczęściej dramatycznych okolicznościach, znika i pojawia się znienacka zupełnie gdzie indziej, niż byśmy się spodziewali. Dla jednych jest symbolem utraconej przeszłości, dla innych tylko drobiazgiem o ciekawej historii albo nic nie znaczy. Lubię takie motywy, a poza tym już sam wybór przedmiotu jest cudownie przewrotny.

Język jest tu może nieco bardziej powściągliwy, choć czasami wybucha wspaniałym, magicznym fajerwerkiem, jak w opisie podróży syren albo powodzi, pod sam koniec.

Jestem pełna podziwu dla Autorki, za mistrzowskie, misterne splecenie losów postaci, które krzyżują się i stykają czasem w zupełnie nieoczekiwanych miejscach - jak w życiu, ale ta sieć jest utkana wspaniale.

Będzie monotonnie, znowu 10/10 i zdaje się, że od teraz mam ulubioną polską autorkę :)

czwartek, 26 sierpnia 2010, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/08/26 10:00:35
Bardzo byłam ciekawa Twojej opinii o tej książce. Mnie też zachwyciła "Chmurdalia" podobnie jak "Piaskowa...". I właśnie dlatego trzymam mocno kciuki za Bator w tegorocznych Nike. Pozdrawiam, Monika
-
2010/08/26 10:02:21
To trzymamy kciuki razem :)
-
padma
2010/08/26 10:09:45
No dobrze, to ja się może wreszcie przekonam i spróbuję;)
-
grendella
2010/08/26 12:21:36
No to ja chyba też spróbuję
-
butters77
2010/08/26 13:49:35
Tradycyjnie widząc wysoką ocenę, tylko omiotłam notkę wzrokiem, żeby dowiedzieć się jak najmniej o treści, i postanowiłam sięgnąć po książkę. Na pewno wrócę tu po lekturze :-)
-
2010/08/27 13:40:50
Próbujcie, próbujcie. Mnie też do tej książki zachęcono. Warto, bo jest taka opinia że nie warto czytać polskich książek, że polskie autorki nic dobrego nie piszą, a to nieprawda tylko trzeba poszukać.
-
2010/08/30 15:02:19
mdl2 - ja nieraz mówiłam, ze uwielbiam polskie pisanie. A tę autorkę mam na liście i jak tylko dam radę, zakupię. Teraz chciałam, ale dostałam od znajomych tyle książek, poprosiłam męża o dwie zaledwie, a musiał zapłacić za dodatkowy bagaż, bo było samych książek 20 kg. Nie miałam sumienia prosic jeszcze o te dwie, bo wiedziałam co się święci. Poza tym drogaśne strasznie, ponad 40 każda (twarda oprawa). Jak ten VAT zwiększą, to już w ogóle te ceny zwariują.
-
2010/08/30 15:02:46
smaku mi strasznie narobiłas tą recenzją
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli