Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Piaskowa góra - Joanna Bator

 

 

A jednak, a jednak trafiają się takie nowe polskie książki, przy których towarzyszy mi jedna myśl: ach, gdybym potrafiła TAK pisać! Książki dla wymagających ale napisane tak, że nie sposób się oderwać, napisane niebanalnym językiem ale uwodzące płynnością frazy, książki, przez które się płynie na fali a po przeczytaniu żałuje się, że to już koniec!

Joanna Bator opowiedziała w "Piaskowej Górze" solidny kawał polskich poplątanych powojennych losów. Książka opowiada o dwóch kobietach: Jadzi-matce i Dominice, córce Jadzi. Tytułowa Piaskowa Góra to wałbrzyskie osiedle bloków, na którym toczy się życie obu kobiet i dziesiątek podobnych rodzin. A przy okazji, w dygresjach, retrospekcjach, dopowiedzeniach, wątkach pobocznych opowieść zatacza coraz szersze kręgi, tak, że w efekcie dostajemy całą panoramę losów i dróg życiowych od czasów wojny do upadku komunizmu, oszałamiającą, szeroką, zarysowaną z rozmachem.

Opisany świat jest brzydki, pospolity, dla przybyszów urządzających sobie na nowo życie w powojennym Wałbrzychu dodatkowo potrzaskany i poklejony byle jak z okruchów utraconej przeszłości, to cała peerelowska szarość rozjaśniana tylko tu i ówdzie błyskami koloru - paczkami z "Enerefu", ogrodowymi krasnalami, nędznymi okruchami dobrobytu symbolizowanego przez dezodoranty bac i kryształowe miski wypełnione czekoladowymi cukierkami. Świat serialu "Isaura" i fryzur na Isaurę, swiat Burdy, katalogów Otto, prywatnej inicjatywy produkującej krasnale ogrodowe, swiat pokolenia moich rodziców i dorastania moich rówieśników, świat okrojonych na miarę możliwości marzeń i planów.

Ale ten świat jest opisany językiem tak bujnym, rozbuchanym, śmiałym, że wydaje się mienić. To nie potłuczone szkiełka, bezwartościowe odłamki sklejane do kupy, a kalejdoskop, w którym każda postać nabiera kolorów, życia, pełni. Język przeplatany fantazyjnymi powiedzonkami Jadzi, jej matki Zofii, jej babki Jadwigi, język prawdziwy, niewykrzywiony modną szyderczą manierą chociaż niebanalny, sama esencja wydestylowana z żywego języka.

I na koniec - miałam wrażenie, czytając, że to książka bardzo "kobieca" w najlepszym możliwym tego słowa znaczeniu. Kobieca cielesność ma tu bardzo istotne miejsce na równi z kobiecą psychiką, trudnymi relacjami matka-córka, pragnieniem miłości, rozczarowaniem, marzeniami. Jadzia, prawie że symbol polskiej matki, ze swoją tuszą, żylakami, miesiączkami, i Dominika - odmieniec, z którym Jadzia nie potrafi sobie poradzić rozumianą po swojemu miłością. Zofia, Halina, Grażynka, Jagienka, Iwona, nawet wujenka Basia, cała galeria postaci kobiet, silnych na różne sposoby, bardzo namacalnych, z krwi i kości.

Wypadałoby zakończyć jakimś zgrabnym, szufladkującym określeniem czy porównaniem - realizm magiczny, Sto lat samotności, Homer, Bambino... ale nie mam przekonania, "Piaskowa góra" wydała mi się odmienna od wszystkiego, co znam, napiszę więc tylko, że to chyba najlepsza polska książka, jaką czytałam od bardzo dawna.

A teraz od razu, z rozpędu, zabrałam się za "Chmurdalię".

Ocena 10/10

 

wtorek, 10 sierpnia 2010, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/08/10 07:47:56
To już kolejna pełna zachwytów recenzja! :) Mam coraz większą ochotę na tę książkę.
Pozdrawiam
-
julia.ultramaryna
2010/08/10 09:51:36
Już od jakiegoś czasu strasznie, strasznie chcę przeczytać tę książkę. A po przeczytaniu Twojej recenzji jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że muszę ją szybko upolować.

Pozdrawiam! :)
-
2010/08/10 11:04:01
ooo, coś dla mnie, zapisałam, moze mężowi uda się kupić podczas pobytu w Polsce.
-
2010/08/10 11:28:55
a Ty masz je w miękkiej czy twardej oprawie? Sprawdziłam w sieci, te w twardej są strasznie drogie, wolałabym w miękkiej ze względu na cenę
-
2010/08/10 11:42:07
W twardej ale pożyczone, nie kupione. Nie widziałam w księgarni wersji w miękkiej oprawie.
-
agnes_plus
2010/08/10 12:36:15
Oooo, dziesięć na dziesięć? Mocno. To ja wrzucam do schowka.
-
2010/08/10 19:34:24
Brzmi zachęcająco!
-
butters77
2010/08/11 22:04:06
Moja Przechowalnia w Merlinie pęcznieje w zastraszającym tempie!:-) Cóż, tej ksiązki nie odmówię sobie na pewno. Dzięki za rekomendację, mdl2.
-
himilika
2010/08/13 13:31:26
Recenzja naprawdę zachęcająca, a zwłaszcza tak wysoka ocena. Będę musiała poszukać tej książki w bibliotece, a tym czasem "Piaskowa góra" wędruje do schowka :).
-
2010/08/15 18:48:31
Ja byłam podobnie jak ty pod dużym, ale to naprawdę dużym wrażeniem. To jest naprawdę rewelacyjna rzecz. Też zazdroszczę Bator stylu jakim się posługuję. Jestem właśnie po lekturze "Chmurdalii" - jeszcze bardziej kobieca niż swoja poprzedniczka. Trzymam kciuki za Bator podczas rozdania "Nike". Pozdrawiam Monika
-
ka-milla
2010/08/17 21:47:02
Bardzo zachęcająca recenzja. Mam ogromną ochotę na dobrą polską książkę :)
-
2012/11/07 14:38:55
a Joanna nową książkę wydała. już zamówiłam :)
-
mdl2
2012/11/07 17:17:05
A ja nawet już mam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli