Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Krew królów - Jurgen Thorwald

 

Największy kronikarz medycyny tym razem wziął na warsztat historię tajemniczej, długo uznawanej za nieuleczalną, choroby panującej w królewskich rodach Europy.

Hemofilia, bo o niej tu mowa, to genetyczne, wrodzone zaburzenie krzepnięcia krwi, prowadzące do śmierci z wykrwawienia a wcześniej do bolesnych, groźnych dla życia wylewów przy najdrobniejszym urazie. Nosicielkami wadliwego genu są kobiety, chorują zaś wyłącznie mężczyźni. Ten mechanizm zaobserwowano już wiele lat temu, choć nieznane były jeszcze wówczas mechanizmy dziedziczenia. Autor stawia tezę, że "pramatką" hemofilików na dworach królewskich była angielska królowa Wiktoria, której potomkowie należeli do najważniejszych europejskich rodów arystokratycznych.

W książce przedstawiono historie trzech z nich: hiszpańskiego księcia, syna króla Alfonsa XIII, niemieckiego arystokraty z rodu Hohenzollernów, oraz najsłynniejszego bodaj hemofilika w historii - carewicza Aleksego, leczonego przez słynnego Rasputina. Pierwsza jest stylizowana na wyznanie chorego, ostatnia - na zapiski petersburskiego lekarza. Przy okazji przedstawiono tu stan ówczesnej wiedzy medycznej i rozpaczliwie ubogie zasoby metod leczniczych - leczenie hemofilii sprowadzało się do połowy XX wieku właściwie wyłącznie do zapobiegania urazom i transfuzji krwi od osób zdrowych.

Sfabularyzowane opowieści jak zwykle czyta się doskonale. Autor oddaje historyczne realia, a sławni chorzy ożywają pod jego piórem, budząc autentyczne współczucie czytelnika.

Na koniec w książce zamieszczono streszczenie stanu wiedzy medycznej na temat hemofilii z okresu publikacji książki (możliwe, że od tamtej pory wiedza ta znacznie się wzbogaciła) i przypisy dotyczące innych arystokratów chorych na hemofilię. Kolejna lektura obowiązkowa dla miłośników historii medycyny.

środa, 13 października 2010, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
hiliko
2010/10/13 19:21:57
Witam :)
O "Krwi królów" niewiele słyszałam, natomiast mam wielką ochotę na przeczytanie innych książek Thorwalda :)
-
agawa79
2010/10/19 23:46:12
O popatrz! A ja z kolei najbardziej nie lubię u Thorwalda właśnie fragmentów fabularyzowanych! Co mnie obchodzi, że ktoś wsiadł do dorożki zaprzężonej w dwa konie i miał sumiaste wąsy. ;) Ja łaknę KRWI oraz MIĘSA. ;) "Krwi królów" jeszcze nie czytałam, ale jest w planach.
-
2010/10/23 19:01:59
Agawo a ja lubię mieć krew, flaki i mięso osadzone w realiach :)
pacjent z hemofilią i sumiastymi wąsami w dorożce kręci mnie bardziej niż pan X z oddziału hematologii :)

Hiliko, polecam, polecam, polecam, zacznij od "Stulecia chirurgów" albo "detektywów" zależy co wolisz, a potem samo pójdzie :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli