Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Lepiej - Atul Gawande

 

 

Jestem, nie umarłam, nie zniknęłam w zakamarkach cyberprzestrzeni, to tak na wypadek, gdyby ktoś za mną tęsknił :) Już za tydzień deadline a za trzy dni kolejny etap sesji zimowej, a potem, wolna jak ptak, zrecenzuję wszystko to, co czytam w międzyczasie, głównie dla zresetowania mózgu.

Na razie nowa książka autora "Komplikacji", wydana w serii medycznej Znaku i przeczytana z doskoku, jak to książki popularnonaukowe, z dużym naciskiem na "popularno" i małym na "naukowe".

Jednym zdaniem - za mało krwi, za dużo biznesu.

Czy książka o medycynie, napisana przez lekarza, chirurga, może zanudzić? Tak - jeśli wcale nie jest o medycynie. A właściwie jest, ale o tej mniej atrakcyjnej stronie medycyny, papierkowo-księgowo-logistycznej. W takim razie po co ta trójka chirurgów na okładce? Pewnie po to, żeby takie żądne krwi i parujących flaków medyczne hieny jak ja, które ślinią się na myśl o perforacjach jelit, przyszywaniu amputowanych palców, wewnętrznych masażach serca, grzebaniu łyżeczką w mózgu i tym podobnych, wydały bez zastanowienia 35 złotych...

Autor pisze między innymi o drobnych usprawnieniach takich jak mycie rąk czy ewidencjonowanie zachorowań. O zakrojonych na szeroką skalę akcjach szczepień w Indiach i o procedurach ratowania rannych żołnierzy w Iraku. O finansach (ile powinien zarabiać lekarz) i o etyce (lekarze asystujący przy egzekucjach). To ostatnie to zresztą popis tak krańcowej hipokryzji, do jakiej zdolni są chyba wyłącznie amerykańscy biurokraci. Z jednej strony kolejka oczekujących na karę śmierci porównywalna z tą w Chinach, z drugiej absurdalna dbałość o to, aby skazany miał bezbolesną śmierć, z trzeciej z kolei ogłaszanie, że to nieetyczne, aby w egzekucji pomagał lekarz.

Akurat rozdział o karze śmierci jest zresztą najciekawszy, natomiast cała reszta podejrzanie przypomina mi te wszystkie książki, które tłumaczę o zarządzaniu, kierowaniu, usprawnianiu, szkoleniu sprzedawców, kierowników, agentów nieruchomości albo personelu linii lotniczych. Innowacyjność, statystyka, koszty, korzyści, rozwiązania... ten sam, amerykański język, te same tematy - NUDA. Ciekawie robi się tylko wtedy, kiedy autor na chwilę wychodzi zza biurka i przedstawia konkretnych, chorych pacjentów. Za rzadko. Opis: "Gawande w porywajacy sposób opowiada o tajnikach pracy lekarza"* nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Chyba, że kogoś porywa opis systemu ubezpieczeń medycznych w USA, na przykład.

Przeczytałam więc z umiarkowanym zainteresowaniem, jak serię artykułów w tygodniku, akurat do czytania przy jedzeniu, bo drastycznych opisów (niestety) brak.

Dla Czytelników, którzy uważają, że nadmiernie się czepiam: już niedługo pojawi się pean pochwalny na cześć Kate Morton, wolny od wszelkiego czepialstwa :)

---

* opis z merlin.pl

środa, 09 lutego 2011, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
agawa79
2011/02/09 10:52:11
A ja, żądna flaków i zapaści, to kupiłam! :/
-
butters77
2011/02/09 12:38:07
Czepiaj się, czepiaj - najbardziej lubię Twoje czepialskie recenzje! :-)
-
kasandra_85
2011/02/10 11:46:10
Miałam w planach, ale chyba sobie odpuszczę. Dzięki za cynk;).
Pozdrawiam:))
-
2011/02/10 16:20:30
Agawo, Kasandro, znacznie ciekawsza z nowości medycznych jest ta:

merlin.pl/Oszukac-smierc-Zaskakujace-przypadki-ocalenia-zycia-doswiadczenia-z-pogranicza-smierci_Sa/browse/product/1,812223.html

której nie wiem czemu nie zrecenzowałam zaraz po przeczytaniu...

Butters77, wiem, że lubisz, ale już czasem sama mam dość swojego czepialstwa i chciałabym się tak po prostu zachwycić :)
-
agawa79
2011/03/30 09:29:36
Przeczytałam i się podpiszę pod recenzją. Nuda! Jak każdy laik "pasjonujący się" medycyną oczekuję dramatu, napięcia i krwi. KRWI! A nie jakiegoś tam wypełniania papierków, które w dodatku ma doprowadzić do tego, żeby KRWI! lało się jak najmniej. ;)

Zdarzały się momenty ciekawsze, ale w sumie nic, czego bym już nie przeczytała gdzieś indziej. Książka ewidentnie napisana li i jedynie dla pieniędzy. A to merlin.pl/Ciecie-Opowiesc-o-chirurgii_Gabriel-Weston/browse/product/1,780311.html ktoś zna? "Oszukać śmierć" już nabyłam, czeka w kolejce.
-
2011/03/30 09:49:44
Agawo, Cięcie recenzowałam jakoś w zeszłe wakacje? Fajne, bo z punktu widzenia kobiety, tak bardziej emocjonalnie i miękko napisane :) Lubię czytać o tym, jak kobiety radzą sobie dobrze w tradycyjnie męskich zawodach.

W "Cieniu Hipokratesa" jest trochę więcej KRWI, a nawet całkiem potężny KRWOTOK ukryty między statystykami :)

Seria medyczna idzie jak burza, teraz wyszła kolejna, o ostrym dyżurze, niby się waham czy kupić, czy nie, ale wiadomo, że kupię :)
-
agawa79
2011/03/30 10:57:31
oooo, czyli nabędę :)
a jeszcze Ci polecę z klimatów okołomedycznych to: www.empik.com/lekarze-naukowcy-szarlatani-od-przerazonego-pacjenta-do-swiadomego-konsumenta-goldacre-ben,prod59690219,ksiazka-p - fajnie napisane, trochę niefajnie przetłumaczone, bardzo odbrązowiające i promujące zdrowy rozsądek. :)
-
2011/03/30 11:36:20
Agawo, one są wszystkie trochę niefajnie przetłumaczone, może mam skrzywienie ze wzgl. na to, co sama tłumaczę, ale stale znajduję w nich te same lekko koślawe konstrukcje i kalki, których sama często nie umiem uniknąć.
I oczywiście dopisuję sobie do listy to, co polecasz :)
-
2011/09/23 16:03:34
byłam dziś w empiku na poszukiwaniach książki, która umiliłaby mi czas choroby. teraz widzę jakie to szczęście miałam, że wzięłam z domu 90gr za mało, by kupić "Lepiej" ;)
-
mdl2
2011/09/24 10:32:02
Allechala - czyli "jak brak 90 groszy może ocalić przed nudą" :) A co kupiłaś zamiast?
-
allechala
2011/12/08 16:01:44
"Duch Ognia" G. Mastertona. Zawiodłam się niemiłosiernie, bo książka była z happy endem, co u Mastertona rzadko się zdarza... Krótko mówiąc: i tak źle, i tak niedobrze :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli