Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Oznaki życia - Ken Hillman

Z trzech czy czterech książek ostatnio wydanych w serii medycznej Wydawnictwa Znak ta jest najciekawsza i najlepiej się czyta.

Autor (pierwszy lekarz w Australii, który zrobił specjalizację z intensywnej terapii) opowiada o swojej pracy na oddziale intensywnej terapii, krytykując niektóre aspekty systemu opieki medycznej. Każe nam zastanowić się nad tym, czy aż tak powszechne stosowanie systemów podtrzymywania życia za wszelką cenę ma sens.

Wg książki jedna trzecia z nas zakończy życie na OIOM-ie, opleciona rurkami i przewodami. Dlatego w książce pojawiają się pytania o sens i cel stosowania aż tak zaawansowanych środków u ludzi terminalnie chorych, bardzo starych, albo nie rokujących żadnych nadziei na wyzdrowienie. Pytania o umieranie i o granice możliwości medycyny, czyli, chyba, najważniejsze pytania obecnej medycyny, która ma możliwości techniczne przedłużania sztucznego życia niemal w nieskończoność.

Każdy z rozdziałów opowiada krótką historię przykładowego pacjenta z praktyki autora (choć oczywiście dane zostały zmienione, a wiele postaci stanowi zlepek cech kilku autentycznych podopiecznych autora), dlatego nie można narzekać na brak "krwi" i "ciekawych przypadków". Interesujące są też informacje na temat historii samych szpitali, oddziałów intensywnej terapii i maszyn do podtrzymywania życia. Autor porusza też kwestie emocjonalne i psychologiczne, takie jak brak jakichkolwiek wspomnień z okresu leczenia, lub koszmary i lęki pojawiające się u pacjentów po opuszczeniu oddziału.

Dla zainteresowanych.

sobota, 09 kwietnia 2011, mdl2
Tagi: medycyna

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli