Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Czarna bezgwiezdna noc - Stephen King

Tym razem King prawie zupełnie realistyczny, takiego Kinga lubię najbardziej.

"Czarna, bezgwiezdna noc" to zbiór czterech długich opowiadań, czy może nowel? Mimo, że nie przepadam za opowiadaniami, ta długość mi odpowiada - są akurat na tyle obszerne, żeby wciągnąć się w akcję i polubić (albo znielubić) bohaterów, a na tyle krótkie, że nie ma w nich miejsca na drobiazgowe opisy, tłumy postaci i wątki poboczne, z którymi King lubi czasem przesadzić :)

Wszystkie teksty łączy wspólny motyw - odkrywanie w sobie, albo w kimś bliskim, kogoś obcego, przerażającego drugiego "ja".

Farmer, który zabija żonę dla kawałka ziemi. Pisarka, która odkrywa w sobie mścicielkę. Urzędnik bankowy, który dowiaduje się, że może zyskać kilka lat życia za pewną cenę. Szczęśliwa żona w średnim wieku, która dowiaduje się o mrocznych sekretach swojego męża.

Bohaterowie są tak typowi i przeciętni, że mogliby być każdym z nas. "Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono" - pisała poetka. King mówi: sprawdzam i podstawia nam lustro. Czy w każdym z nas kryje się taki obcy, który może się ujawnić pod wpływem strachu, wstydu, chwili chciwości, załamania? Czy, kiedy już raz się uwolni, jest jakakolwiek szansa, żeby go poskromić, czy wyrwie się spod kontroli, zdominuje nasze życie i zniszczy wszystko dookoła? Czy zło może ujść bezkarnie, albo nawet zostać nagrodzone? Komu zrobilibyśmy najpaskudniejszą krzywdę, gdyby było to ceną za uleczenie nas ze śmiertelnej choroby, i czy wahalibyśmy się przedtem choć przez chwilę?

King opowiada o tym, jak w najzwyklejszych ludziach, nudnych mieszkańcach prowincji, budzi się zło. Jak, raz obudzone, eskaluje, rośnie i pożera nosiciela. Jak łatwo obudzić Obcego i skusić go do działania.

Banalność, przeciętność, bliskość zła, które noszą w sobie zupełnie zwyczajni ludzie, jest chyba najważniejszym elementem wszystkich powieści Kinga, gdzie rekwizyty horroru służą tylko do podkreślenia, że wszystko, co najgorsze, i tak tkwi wewnątrz nas.

Książka wciąga i czyta się doskonale. Stephen King w doskonałej formie, choć miłośnicy klasycznych horrorów nie znajdą tu nic dla siebie.

Zachęcam też do przeczytania posłowia, w którym autor jak zawsze odkrywa niektóre sekrety warsztatu. Najbardziej podoba mi się stwierdzenie: "Napisałem tę historię, żeby sprawdzić, co może się zdarzyć w przypadku, kiedy żona niespodziewanie odkrywa straszliwe hobby męża." (str. 487). Zawsze lubiłam takie podejście, w którym umysł pisarza pełni funkcję laboratorium do sprawdzania pomysłów i zachowań, których w prawdziwym życiu sprawdzić nie sposób.

poniedziałek, 06 czerwca 2011, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
odcien-purpury
2011/06/06 18:07:06
Uwielbiam Kinga i na pewno zakupię ten zbiór opowiadań, jak tylko przeczytam pozostałe książki tego autora, które grzecznie czekają na mojej półce :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli