Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
Droga 66 - Dorota Warakomska

Pod wpisem o "Miedziance" Joly_fh domaga się w komentarzu reportażu pozytywnego. Myślę, że książka Doroty Warakomskiej spokojnie zasługuje na takie określenie.

Autorki przedstawiać nie trzeba. Dziennikarka, wieloletnia korespondentka telewizyjna w Stanach Zjednoczonych postanowiła przejechać Amerykę ze wschodu na zachód słynną Drogą 66, uwiecznioną w licznych książkach i filmach. Droga ma długą historię - w czasach Wielkiego Kryzysu i burz pyłowych w latach 30 tysiące mieszkańców Oklahomy podróżowały nią na zachód w poszukiwaniu lepszego życia, później, po wojnie, stała się symbolem powrotów żołnierzy do domów, przez pewien czas byla utożsamiana z hipisowską wolnością wędrówki. Potem wybudowano autostrady i Droga zaczęła niszczeć. Dopiero niedawno oddolny ruch mieszkańców przydrożnych miejscowości doprowadził do jej renowacji i przywrócenia dawnej świetności. Tym samym Droga stała się symbolem łączącym przeróżnych ludzi, wspólnie urzeczywistnianym marzeniem, projektem w toku.

Paradoksalnie, choć Droga 66 jest miejscem kultowym i rozpoznawanym chyba na całym świecie, reportaż wydano w serii "Terra incognita". Rzeczywiście, to Ameryka znana a zarazem zupełnie nieznana, Ameryka maleńkich miasteczek, dziwacznych atrakcji, historycznych barków i kafejek. To także Ameryka pasjonatów, ludzi realizujących własne wersje amerykańskiego snu, ceniących sobie wolność, pasję i łączenie tego, co się lubi, z pracą. To ci ludzie pieczołowicie odnawiają przydrożne motele i restauracyjki, dbają o zakłady fryzjerskie czy stacyjki benzynowe z kilkudziesięcioletnią tradycją. Niektórzy dlatego, że miejsca te od urodzenia były ich domem, a inni dlatego, że przyjechali, zobaczyli przypadkiem, zachwycili się, kupili, odremontowali. Jeszcze inni po prostu nigdzie indziej nie potrafili się odnaleźć. Warakomska z każdym z nich rozmawia, odkrywa ich często skomplikowane życiowe historie, które przywiodły ich do odwiedzanych przez nią miejsc.

Mimo wszystko, w odróżnieniu od, na przykład, "Miedzianki" określiłabym "Drogę 66" jako reportaż "turystyczny", odpowiednik wycieczki z przewodnikiem. Książka podzielona jest na rozdziały według stanów, zgodnie z trasą podróży. W każdym z nich odwiedzamy wraz z autorką kilka lub kilkanaście interesujących miejsc, dowiadujemy się trochę o historii i kulturze stanu, poznajemy ciekawe/dziwne/malownicze zakątki i ludzi. Autorka ma ogromną wiedzę na temat amerykańskiej rzeczywistości i chętnie się nią dzieli. Do bardzo dobrego reportażu zabrakło mi tu jednak jakiejś... głębi, spinającej wszystko refleksji, czegoś, co sprawiłoby, że po lekturze zostałoby mi w pamięci coś więcej niż seria obrazków i amerykańskie mądrości życiowe pod hasłem "jeśli czegoś odpowiednio mocno chcesz, to na pewno to osiągniesz", na które zresztą zawsze reaguję alergicznie.

Plusem jest wkładka z kolorowymi fotografiami, do tego w tekście dużo czarno-białych zdjęć.

Do poczytania w wolnych chwilach.

 

 

poniedziałek, 06 sierpnia 2012, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
joly_fh
2012/08/09 17:55:46
:)
-
dofifi
2012/08/09 20:06:02
Do poczytania w wolnych chwilach, zwłasza na trasie 66...
-
2012/08/14 09:54:52
przeczytalam wiekszosc ostatnich notatek i dziekuje za pomysl ''czytam z polki''. polki uginaja sie od nowych lektur, a wciaz przybywaja nowe. ciekawe byloby recenzowanie tego, co stare i zapomniane, a nie nowego i czesto przereklamowanego (jak 'disko' dziewitt-meller, ktore uwazam za najwieksze marketingowe - i recenzenckie - oszustwo roku).
PS. melduje, ze bede czytac kolejne wpisy :)
-
mdl2
2012/08/24 21:17:23
M.a.y - witaj i czytaj :) Pomysł z "półką" nie mój, mam nadzieję że podałam autora pomysłu... ja niestety półkowniki zaniedbuję ostatnio.
-
judytta
2012/08/26 09:48:46
Właśnie skończyłam ją czytać i bardzo jestem zadowolona że po nią sięgnęłam:)
-
agawa79
2012/09/01 21:55:50
Czy podczas którejś wymiany zakładników przyjmiesz "Ameryka nie istnieje" Orlińskiego w zamian za Warakomską? W celach porównawczych. Oczywiście. :)
-
mdl2
2012/09/02 00:15:08
Agawo, ja dawno mam tego Orlińskiego w domu ale nie czytałam :) ale oczywiście Warakomską pożyczę - w celach porównawczych :)

Judytto, cieszę się, że Ci się podobała.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli