Motto na 2013: Chcę czytać tylko książki lepsze od tych, które sama umiem napisać.
Blog > Komentarze do wpisu
rozstania i powroty

Jak powrót do domu po urlopie. Otwieram drzwi, w twarz uderza lekko nieświeży, zakurzony zapaszek dawno niewietrzonych pomieszczeń, do których zaglądano tylko po to, żeby nakarmić koty i podlać kwiatek. Kwiatek, nie kwiatki, bowiem jedyną rośliną w mieszkaniu, która przeżyła moje zabiegi pielęgnacyjne i ataki kotów, jest zrezygnowane pnącze, wyhodowane lata temu z liścia, który dała mi sąsiadka. Pnącze (nawet nie znam jego nazwy, takie typowe polskie pnącze, grube sercowate liście na pojedynczej łodydze, które wiją się niemrawo na nitkach pod sufitem i zwisają z regałów w każdym chyba polskim mieszkaniu, przywodząc na myśl lata 70., meblościanki i boazerie) dzielnie trwa na parapecie, obojętne na przerwy między podlewaniem, na kocie pazury, na kurz, upał, kaloryfer i wszystko inne. Czasami podejmuje heroiczny wysiłek i wypuszcza parę nowych listków, po czym znowu wpada w hibernację.

A na dworze dzikie wino-mutant porasta płot, murek i większość alejki za płotem, liliowce obsypane kwiatami, dwumetrowy oset na środku trawnika i tak dalej. W domu - pustynia.

Po wejściu ujawnia się dyskretny, normalnie niezauważany bałagan - jakieś papiery zostawione do decyzji wyrzucić czy schować, jakieś monety pozbierane z podłogi, tu gazeta, tam napoczęta książka, rzeczy rzucone byle gdzie w ferworze wyjazdu, coś, co nie zmieściło się do walizki. Pierwsza myśl - trzeba posprzątać, wstawić pranie. Druga myśl - wyprowadzić się z urlopowym bagażem i spalić to wszystko do gołej ziemi, albo przepuścić owce, żeby wyjadły cały ten syf.

Pierwsza rzecz - wietrzenie, prania, porządki.

W ramach pierwszych porządków oświadczam, że nie chce mi się dalej uczestniczyć w dyskusji pod wpisem o Baśnioborze (która jest, stety albo raczej niestety, najbardziej aktywną dyskusją, jaka się tu przez prawie cztery lata rozwinęła). Dlaczego - bo zdania nie zmieniłam, i właściwie dlaczego miałabym zmieniać? Poza tym skończyły mi się nowe argumenty, a powtarzanie tych samych w kółko jest nudne. Komu się podoba, to trudno, tego też nie zmienię swoją gadaniną, niech się więc dobrze czyta, a potem przez całe dorosłe życie niech Wam się dobrze czytają kolejne twarze Greya, czy co tam producenci książek zmontują dla Was w swoich fabrykach. Złośliwie dodam, że moje dziecko czyta w te wakacje Rok 1984, Buszującego w zbożu i Zabić drozda i wcale nie dlatego, że ma wredną matkę, więc temat przestał mnie jakoś specjalnie interesować. My już z Baśnioboru uciekliśmy, na szczęście.

W ramach wietrzenia i prania też pewnie powinnam coś zrobić, tylko, że po powrocie do domu zapał do porządkowania ulatnia się równie gwałtownie, jak się pojawił, i pozostaje już tylko siedzenie na rozgrzebanych walizkach, tępe wgapianie się w zakurzone kąty i leniwe marzenie o owcach, które przejdą i zjedzą to wszystko, albo o dużym kanistrze benzyny i pudełku zapałek. A potem się powolutku jakoś tam ogarnia, aby było.

Krótkie sprawozdanie z odkryć, zachwytów i niewypałów czytelniczych już wkrótce, dzisiejszą notkę potraktujcie proszę jak odpowiednik sms-a o treści "jesteśmy już na miejscu". I do zobaczenia.

czwartek, 08 sierpnia 2013, mdl2

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
maniaczytania
2013/08/08 21:31:58
Hurra! Ale się cieszę :)
-
bookfa
2013/08/08 21:37:16
Nie wiem, czy mogę się już cieszyć, czy jednak nie zamkniesz walizki i wyjdziesz stąd nie oglądając się za siebie. Albo nie wpuścisz stada kóz (owiec???), które podobno potrafią zjeść dosłownie wszystko.
Pozwól, że Cię wirtualnie wyściskam :)
-
mdl2
2013/08/08 21:54:14
Bookfo i wzajemnie :) Się stęskniłam :)
-
bookfa
2013/08/08 21:57:35
Stęskniłaś się? To dobrze rokuje ;)))
-
mdl2
2013/08/08 22:10:52
Nooo... chciałam powiedzieć że za Tobą, za Wami :) Czy za pisaniem, to się okaże.
-
bookfa
2013/08/08 22:14:42
No i jak tu się cieszyć?
No i jak tu się nie bać?
;P
-
2013/08/09 08:15:37
To ja ściskam kciuki, żeby to było przewietrzenie na dłużej:-) Bo nawet z drugiego końca świata się cieszę:-)
-
felicja79
2013/08/09 11:13:17
Jesteś! Hurra! Nie mogę się doczekać kolejnych wpisów! (Ten jest świetny.)
-
2013/08/12 13:11:18
Juhuuu!

Albo wręcz:

JUHUUUUUUUUU!!!
-
mmadalena79
2013/08/14 09:27:23
Pięknie, uśmiałam się, od razu się człowiekowi lepiej robi, że nie tylko on tak ma po powrocie do domu...
-
mdl2
2013/08/15 08:39:15
:)
Ja myślałam, że wszyscy tak mają po powrocie do domu :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Spis moli